PL - Casus Adam Halber czyli ohydne PRL-owskie prześladowanie śląskiego deejaya







... wolność to możliwość mówienia czy pisania ludziom tego czego nie chcą słuchać ...  

George Orwell






publikacja historyczna o ludziach,
organizacjach, itp. szkodliwych tworach 
działających na terenie Polski w latach '70 i '80






Jest cała masa "komuno-szmat", zawoalowanych beneficjentów i pieszczoszków tamtego systemu dziś usiłujących się przedstawiać, jako jego przeciwnicy na niwie politycznej czy choćby kulturowej jako weterani walki z systemem etc. I dlatego właśnie próbuje wyciszać i pacyfikować się wszelkie głosy mogące naruszyć ich wyidealizowane, nieprawdziwe wizerunki...

___________________________________





CASUS – ADAM HALBER
w latach ’70 i ’80 szef  tzw. ‘krajowej rady prezenterów dyskotek (KRPD)




KRPD to komunistyczna organizacja (innych wtedy nie mogło być), której celem był polityczny nadzór nad polskimi deejayami i dyskotekami – na co dowodem był jedn z celów tej organizacji, a mianowicie - “kształtowanie światopoglądu ideologicznego polskich deejayów”. Doskonale wiadomo co to wtedy znaczyło - znaczyło, że poglądy deejayów mają być socjalistyczno-komunistyczne. Do dyskotek i deejayów (idei zachodniej) pasowało to jak przysłowiowy kij do pleców ...
_______________________________________________________



W 1979 roku Halber dał się poznać jako “działacz” KRPD i autor, jeden z bohaterów grubego oszczerstwa prasowego będąc zapewne przeświadczonym o swej całkowitej bezkarności. Na łamach ówczesnego, komunistycznego szmatławca o tytule ‘Student’ – dopuścił się oszczerstwa prasowego wobec jednego z polskich deejayów dyskotekowych Yahu Pawul  [ yahudeejay ] – czyli mnie :-)))))

Adam Halber zaatakował mnie ohydnie, ponieważ znajdowałem się w bezpośredniej i to super mocnej opozycji do niego i KRPD – właśnie w zakresie innego całkowicie światopoglądu ideologicznego, w zakresie mej działalności deejayskiej czyli zbratania się z deejayami ze “zgniłego, imperialistycznego zachodu” (jak to wtedy nazywano) zamiast z tymi z KPRD.

Halber i jego koleś z Krakowa – niejaki Jan Poprawa, będący wtedy redaktorem naczelnym komunistycznego (innych nie mogło wtedy być) szmatławca o nazwie ‘Student’ – uknuli przeciwko mnie wstrętną intrygę. Napisali o mnie ohydny i szkalujący tekst, że swego czasu jakoby napisałem "list żebraczy" do jednego z pism angielskich dla deejayów w wyniku czego zagraniczni koledzy po fachu zaczęli mi (polskiemu deejayowi żebrakowi !) masowo przysyłać tzw. płyty promocyjne (czyli darmowe / reklamowe) dla prezenterów dyskotekowych.

Niniejszym ujawniam ten list - powód zawistnej bazgraniny i szkalowania mnie przez Adama Halbera. Jak to był "list żebraczy" - to autorowi takiego określenia i pomylenia wręcz przedszkolnych pojęć należało się skierowanie na stosowne leczenie psychiatryczne


Skąd Halber wiedział o jakimś moim liście za granicę i o jego treści !? Nie chce tego "zdradzić" ?! :-)))

Jedno jest pewne - moja korespondencja była "pod nadzorem" tajnej milicji politycznej SB, która wtedy kontrolowała i cenzurowała moją, bardzo obszerną zagraniczną korespondencję. 







moja szeroka współpraca i korespondencja z zagranicznymi przyjaciółmi była szpiegowana - oto dowody "oficjalnej" inwigilacji / szpiegowania śląskiego deejaya Yahu Pawul przez służby specjalne SB w czasach PRL - (te czerwone pieczątki na kopertach) cenzurowano moje listy lub nawet konfiskowano, dopuszczano się oficjalnej kradziezy przysyłanych mi masowo płyt, taśm, czasopism deejayskich, itp !!!


W tym samym czasie KRPD, na bazie donosu kilku śląskich kabel-deejayów (takich tubylczych deejay-prostytutek) - zaplanowało totalny zamach na moją wolność i podstawowe prawa człowieka zakazując mi wykonywania zawodu discjockeya dyskotekowego oraz konfiskatę przysyłanych mi masowo z USA i UK promo płyt oraz podział tych płyt pomiędzy siebie / członków KRPD. 

W tamtych czasach to było zarówno możliwe jak też bardzo łatwe. Wystarczyło, że jeden komuch posłał list do innych podobnych sobie komuchów w regionalnych Komitetach PZPR czy ZMS + do SB, a te w mgnieniu oka zablokowały samotnemu deejayowi dojścia do wszelkich klubów i dyskotek PRL oraz zgarniały z poczty jego paczki z płytami i listy – co rzeczywiście miało miejsce pod koniec 1979 i prawie cały rok 1980. Potem prześladowania te ustały i zostały zastąpione innymi – tymi wynikającymi z wprowadzenia przez komunę stanu wojennego w grudniu roku 1981. W stanie wojennym byłem już inaczej prześladowany – robiono to całkiem oficjalnie, bez najmniejszego ukrywania się. Do dziś trzymam koperty i opakowania ze sławetnymi pieczątkami o przeprowadzonej kontroli moich przesyłek, która to kontrola była “prawem” owego okresu komuszej wojny z własnym narodem.




Chcąc przeżyć i utrzymać przy życiu rodzinę, po wprowadzeniu przez KRPD przeciwko mnie prześladowań, musiałem się ukrywać we własnej ojczyźnie, występując pod nie swoim nazwiskiem, oszukując w dokumentach, wreszcie emigrować z Polski i prosić o azyl polityczny w USA. 

Do dziś (a mamy rok 2012 kiedy piszę te słowa) nie mogę zrozumieć po co i dlaczego KRPD dowodzona przez Halbera i jego kolesia Dobrskiego to zrobiła. Odpowiedzi może być wiele. Być może Halber lubił dokuczać innym ludziom, a może chciał się wykazać przed władzą jako sprytny, młody działacz, że niby jest taki czujny, spostrzegawczy i nikomu nie przepuści, że znalazł niepokornego wroga socjalizmu i kolaboranta imperialistów.

Adam Halber, mój prześladowca z przeszłości po latach, przy poparciu kolesi z PZPR zwanym potem SLD, dostał się do Sejmu III RP, a następnie do KRRiT. Teraz śmieje się w kącie z naiwnych Polaków, którzy mu na to pozwolili i zapewnili tym samym niezłe apanaże i emeryturkę.
Dziwnie się czuję w mojej ojczyźnie nosząc w pamięci takie wspomnienia i fakty, których żadną miarą nie da się wykasować, ponieważ były to zdarzenia zbyt podłe, bolesne, łamiące mi karierę zawodową i życie.


cytat publikowanego wcześniej scanu legitymacji A. Halbera
jako członka jednej z komuszych organizacji z czasów PRL czyli związku zawodowego pracowników kultury - sekcja prezenterów dyskotek



PONAD TO - - - - >>

Czytając materiały pod linkami z tego miejsca w internecie czytelnik może z łatwością zobaczyć i zrozumieć kim wtedy byłem: http://yahudeejay.blogspot.com/


Byłem najbardziej znanym zagranicą deejayem z Polski. Najznamienitsze (ZAGRANICZNE) 'Stowarzyszenia Deejayów', których byłem (jedynym z Polski)  członkiem honorowym były bombardowane przez biura promocji firm płytowych prośbami o adresy deejayów. Ja byłem jedynym znanym im deejayem z Polski. Firmy te same słały do nas masowo płyty promocyjne abyśmy je grali i promowali, a w zamian posyłali tzw. 'Reaction Report'. Dostawałem takich płyt kilkanaście tysiacy rocznie i grubo z tego żyłem sprzedając je (na wielką skalę)  połowie polskich deejayów !!

Pisano też o mnie w zagranicznej prasie deejayskiej i dyskotekowej: http://yahudeejay.blogspot.com/. O mnie a nie o Halberze i jego kolesiach z KRPD. Wywoływało to w Polsce dziką wściekłość, zawiść i zazdrość deejayów (takich deejayskich prostytutek z PRL), którzy poszli na kolaborację z komuchami !



OTO MOJA KORESPONDENCJA Z HALBEREM


----- Original Message -----
From: YAHU
To: halber
Sent: Thursday, September 09, 2010 4:59 PM
Subject: Re: historia

Panie Halber :-)
Od wielu lat spisuję historię światowych, a w tym także polskich dyskotek i deejayów na stronie www.djsportal.com Daję panu niniejszym szansę / możliwość zabrania głosu w sprawie. Chcę, aby pan napisał i dał poznać ludziom jak wygląda prawda od pańskiej strony - bo wygląda inaczej niż moja i innych - w to nikt nie wątpi. Pewnie i mój przypadek w którym zachował się pan niezwykle podle potrafił by pan wyjaśnić i uzasadnić ??  Niech by to tak w historii zafunkcjonowało - obok tego co ja publikuję na ten temat. Mnie interesuje wszystko i wszyscy. Co z tego że mieliśmy starcie i dzieliły nas różnice sporego rozmiaru ...   Do historii polskich dyskotek należymy obaj. Dlatego ponawiam apel (nawet prawo prasowe mnie do tego zmusza) o zabranie głosu w sprawie.
Nie korzystając z tego przywileju i prawa sam skazuje się pan na publikację opinii, które nie będą
mieć przeciwwagi.     Yahu Pawul


cytat publikowanego wcześniej foto - Adam Halber - z czasów PRL, kiedy był szefem KRPD


ODPOWIEDŹ HALBERA:

----- Original Message -----
From: halber
To: yahu
Sent: Thursday, September 09, 2010 4:46 PM
Subject: Re: historia

Proszę szykować kasę na odszkodowanie.
Na polemizowanie z takimi, pomówieniami szkoda fatygi.
Na szczęście ja mam na wszystko papiery.
Zobaczy je Pan na procesie.

List takiej treści to swoisty i niesamowicie ohydny chichot historii. Ktoś taki jak Halber, mój prześladowca w czasach komuny ma odwagę i śmie mi grozić jak tylko zacznę ujawniać prawdę ?!
_____________________________


PROWOKACJA


pismo takiej treści (poniżej) przysłał do mnie (jeszcze przed publikacją cytowanego powyżej paszkwila Adama Halbera) niejaki Jan Poprawa, redaktor niby naczelny owego szmatławca 'Student' z Krakowa





Jan Poprawa - prowokator, współwinowajca nagonki i szkalowania
Yahu Pawul w czasach PRL - - osobnik wielokrotnie odznaczony i to w czasach kiedy PRL ponoć upadła ??!:


Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (2000)
Medal „Gloria Artis”
Odznaka Zasłużony Działacz Kultury (dwukrotnie)
Nagroda Miasta Krakowa w dziedzinie kultury (1990)
Nagroda im. Stefana Żeromskiego (2002)
"Złoty laur za mistrzostwo w sztuce" Fundacji Kultury Polskiej (2002)
Nagroda im. Jana Adamczewskiego (2003)
Nagroda Andrzeja Potoka (2006)




Mam nieodparte wrażenie, że wolna Polska nagradzająca swoimi odznaczeniami takie osobniki jak Poprawa czy jemu podobni - nie wiem ile takich odznaczeń mają w swoich kolekcjach Halber, Walicki, Kondratowicz czy Gaszyński albo agent Adam z SB czyli Waschko, że taka Polska to nadal BARDZIEJ ojczyzna naszych prześladowców, komuchów i ich kolaborantów z lat '70 - wspierających siebie wzajemnie, że to nie nasza ojczyzna - no bo nas nikt tak nie nagradza. Może się nawet okazać, że jak odkryjemy zbyt wiele prawdy historycznej - to dostaniemy w ryja podobnie jak kiedyś za komuny :-))) - - CO DAŁOBY EWIDENTNIE CZYSTY I CZYTELNY OBRAZ KTO TU NADAL PANUJE I CZYJA TO POLSKA ...


poniżej
moja odpowiedź na prowokację Jana Poprawy i wściekły atak Adama Halbera w szmatławcu 'Student' - oczywiście nigdy tego tekstu nie opublikowali, ale my to czynimy po latach - ot tak dla porządku i prawdy historycznej - ABY BYŁO WIADOMO KTO TU BYŁ KTO !



Oto co napisali na ten temat w swoich wywiadach
dla www.djsportal.com inni deejaye: (sama historia)


Y@HU - Na jednym z zebrań postanowiono zakazać prawa do pracy i wykonywania zawodu deejaya Janowi Pawulowi - (znanemu deejayowi z Dolnego i Górnego Śląska) za to, że pisano o nim, a nie o prezenterach z KRPD w angielskich i amerykańskich pismach dyskotekowych i dla deejayów (powodów zresztą było wiecej). Prowodyrem tej akcji był podobno Halber. Czy zna Pan ten fakt i wie coś o tym haniebnym zdarzeniu ?

Bogdan Konikowski, który swego czasu był ważnym członkiem KRPD i bardzo bliskim współpracownikiem Halbera i Dobrskiego:

"Wiem tyle co ze słyszenia. Halbera stać było na coś takiego. Był panicznie zazdrosny o sukcesy innych, uważał się za Boga i ojca prezenterów choć wszyscy wiemy, że ojcem polskich prezenterów był Franek Walicki."


Adam Kazimierczak - Kraków, który swego czasu był członkiem KRPD i brał udział w zjazdach i zebraniach tej organizacji:

"Słyszałem o tym fakcie i uważam to za wielkie świństwo. Nie była to jak mi wiadomo jedyna tak bulwersująca sytuacja, takich numerów było więcej."

Andrzej Karwan - Berlin, który swego czasu był ważnym członkiem KRPD i bardzo bliskim współpracownikiem Halbera i Dobrskiego:

"Byłem przy tym jak dyskutowano o tym na jednym ze spotkań. Byli na ciebie bardzo wściekli i dużo krzyczeli. Odradzałem im rozdmuchiwanie tego, ale nie słuchali mnie, zresztą nie tylko w tej sprawie ..."


albo co napisano o tej sprawie w książce:




"Adam Halber (prezes komisji weryfikacyjnej): W tysiącach dyskotek występują ludzie przypadkowi, często hochsztaplerzy, którzy nie zdali egzaminu lub którzy w ogóle do egzaminu nie przystępują i nie mają zamiaru przystąpić. Kiedyś był pomysł aby do ZMP-owskich akcji rozśpiewanie młodzieży podłączyć szkolenie prezenterów. Niestety na tym się to skończyło. Kwitnie proceder prywatnych dyskotek, często zinstytucjonalizowanych, posiadających firmowe druki, afisze, ogłaszających się w gazetach. Niestety nawet terenowe władze kulturalne nie są skore do interweniowania w tych sprawach.

Część DJów buntowała się przeciw regułom.Jan Pawul – laureat pierwszego Ogólnopolskiego Turnieju Prezenterów Dyskotek z 1973 roku na własną rękę nawiązał współpracę z NADJ – brytyjskim narodowym stowarzyszeniem DJów i jako pierwszy w Polsce w 1975 r. dostawał promocyjne płyty z Zachodu. Rozsierdziło to Adama Halbera, który na łamach pisma 'Student' rozpoczął nagonkę na Pawula, nazywając go hochsztaplerem i żebrakiem. Pawul wytoczył mu proces o ochronę dóbr osobistych, ale przegrał, bo komunistyczny Sąd za bardziej wiarygodne uznał dowody przedstawione przez należącego do PZPR Halbera. W efekcie Pawul wyemigrował do Stanów Zjednoczonych."

_____________________________________



CIEKAWOSTKA NA SAM KONIEC




Prezentujemy scan / fragment  artykułu Adama Halbera napisany przez niego w czasach:

*kiedy to dało się zauważyć wyraźne wysychanie dyskotekowego i deejayskiego koryta -

*kiedy to nadszedł czas "żniw" po okresie wieloletniego niszczenia (KRPD, weryfikacje) deejayów i dyskotek w Polsce -  

Halber pisze z rozbrajającą szczerością, że "doprowadzono tę formę rozrywki do skandalicznej deformacji ".   
A KTO TO KURWA ZROBIŁ ?!!

Przecież to ty Halberze i tobie podobni (Walicki, Kondratowicz, Gaszyński, Niemczycki, Dobrski, Waschko) rządziliście na maxa polskimi dyskotekami i deejayami w okresie komuszego PRL !!    TO WŁAŚNIE WY - i nikt inny(!) - doprowadziliście tę formę rozrywki do skandalicznej deformacji  - TO WY I NIKT INNY - MACIE CAŁĄ(!!) HAŃBĘ TERAZ NA WŁASNOŚĆ :-))))

Halber przyznaje, że dyskoteki i deejaystwo - "był to ruch oddolny hamowany przez władze". A jakże - wszyscy wiedzieliśmy o tym od samego początku (1970). Jednak nic, ale to NIC(!) nie przeszkadzało to Halberowi kiedy był ważniakiem od dyskotek w PRL-owskim KRPD, albo kiedy szkalował i niszczył biednego deejaya ze Śląska Yahu Pawul właśnie za to, że Pawul działając total "oddolnie" nie chciał brać udziału w komunistycznym szwindlarstwie KRPD czy tzw. 'ministerialnej komisji weryfikacyjnej dla deejayów', itp. komuszych wynaturzeniach prowadzących do "deformacji" polskich dyskotek i deejaystwa w latach PRL.

TO TY HALBERZE I TOBIE PODOBNI (Walicki, Kondratowicz, Gaszyński, Niemczycki, Dobrski, Waschko) BYLIŚCIE WIELCE SKUTECZNYM RAMIENIEM KOMUSZEJ WŁADZY PRL  - RAMIENIEM HAMUJĄCYM TEN ODDOLNY RUCH !! 

NIKT Z WAS NIGDY SIĘ TEJ WŁADZY NIE PRZECIWSTAWIAŁ - tak jak to czynili mocno prześladowani w PRL deejaye - Yahu Pawul albo Stanisław Danielewicz !!!



Halber & Kondratowicz - dwaj gonzowie z lat '70 weryfikujący 
polskich deejayów czy nadają się do zawodu czy nie ...


20 wrzesień 2012


_______________________



piszcie poniżej komentarze albo na adres yahu70@gmail.com
- przysyłajcie do publikacji fotografie z dawnych lat, scany prasowe
i scany dokumentów - przysyłajcie wasze artykuły, opowieści, itp.
- wielu (w szczególności komunistyczni kolaboranci) nie będzie się ze mną zgadzać
i będą mieć (co naturalne) inne zdanie, ale nic to - dla mnie wszystkie teksty
są historycznie cenne :-)
______________________________________________________________

... może ja wyraźniej i inaczej od innych postrzegałem tutejsze błędy, wypaczenia i wręcz zwyrodnienia - omijałem tubylcze układy, koterie i miałem masę zagranicznych kontaktów - a tam było zgoła inaczej(!!) - żyłem jakby w innym disco deejay świecie - dostawałem z USA Record Co. setki kosztownych promo płyt rocznie + czasopisma, listy, taśmy z nagranymi live w dyskotekach programami, itp. i zrazu obce było dla mnie to co robili i czym żyli ziomale  :-)))))))

czytaj także: http://yahudeejay.blogspot.com/
oraz ultra nowoczesną stronę Nr 1 na całym wielkim świecie
o historii dyskotek i deejayów: www.djsportal.com
(zawiera ponad 300 artykułów i wywiadów z pionierami disco i ciągle, każdego tygodnia powiększa się)



_________________________


PRAWA AUTORSKIE / COPYRIGHT

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz