Kto gdzie, kiedy i po co wymyślił takiego bzdeta, fałszywkę, że
- "nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności"
To bardzo stare i powszechne w prawie założenie, wywodzące się jeszcze z prymitywnej starożytności
To bardzo stare i powszechne w prawie założenie, wywodzące się jeszcze z prymitywnej starożytności
„Ignorantia iuris non excusat”.
To bzdura totalna bo prawa w całości nie znają nawet najwięksi prawnicy. Systemy prawne są ogromne i skomplikowane. Wymyślono to żeby sobie uprościć stosowanie prawa - w szczególności Rzymianie gdzie prawo było stosowane tak jak im pasowało, a nie jak pasowało ludziom. Zwykła dyktatura / przemoc !!
To bzdura totalna bo prawa w całości nie znają nawet najwięksi prawnicy. Systemy prawne są ogromne i skomplikowane. Wymyślono to żeby sobie uprościć stosowanie prawa - w szczególności Rzymianie gdzie prawo było stosowane tak jak im pasowało, a nie jak pasowało ludziom. Zwykła dyktatura / przemoc !!
Zasada „Ignorantia iuris non excusat” powstała z wygodnictwa. Nigdy nie była i nie jest sprawiedliwa. TO PRAWNE WYNATURZENIE !!
Współcześni prawnicy zdając sobie sprawę ze starożytnego bzdeta prawnego zaprowadzili masę odstępstw od tej szkodliwej zasady. Współczesne prawo łagodzi tę zasadę.
*W prawie karnym istnieje pojęcie błędu co do prawa (error iuris).
*Jeśli ktoś miał uzasadnione podstawy, by sądzić, że działa legalnie, sąd może
złagodzić karę, a czasem nawet uznać brak winy.
*Prawo musi być opublikowane i dostępne — inaczej nie obowiązuje.
*W razie wątpliwości stosuje się zasadę in dubio pro reo („wątpliwości na korzyść oskarżonego”)
- moralna wina („czy ktoś naprawdę wiedział, co robi?”)
vs.
odpowiedzialność prawna (czy można utrzymać działający system reguł)
Prawo często wybiera to drugie, nawet kosztem pełnej „ludzkiej sprawiedliwości”.
Bez tej zasady prawnicy musieliby się bardziej napracować, a tak poprzez durnowate zawołanie "nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności" mają mniej roboty - i tyle :-)
A przecież sąd i tak musi ustalić:
*co dokładnie się wydarzyło,
*czy czyn spełnia wszystkie elementy przestępstwa lub wykroczenia,
*czy była wina (umyślna, nieumyślna),
*czy nie ma wyjątków, błędów, okoliczności łagodzących.
Ta zasada upraszcza system jako całość, przerzuca część ryzyka na nieświadomego / bez danej wiedzy obywatela („powinieneś wiedzieć”).
Dlatego współczesne prawo próbuje to równoważyć:
*instytucją błędu co do prawa,
*zasadą in dubio pro reo,
*wymogiem jasnego publikowania przepisów.
Skoro sąd i tak zadziała to do czego mu ta durna zasada ? Niech działa bez tego bzdeta !
Popełnione przestępstwo ma być ukarane przez prawników, znawców prawa na podstawie przepisów i nie ważne czy winny znał czy nie przepisy bo w praktyce przecież i tak ich nie zna !! Asekuranctwo typu – „Ignorantia iuris non excusat” do niczego tu nie jest potrzebne.
odpowiedzialność prawna (czy można utrzymać działający system reguł)
Prawo często wybiera to drugie, nawet kosztem pełnej „ludzkiej sprawiedliwości”.
Bez tej zasady prawnicy musieliby się bardziej napracować, a tak poprzez durnowate zawołanie "nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności" mają mniej roboty - i tyle :-)
A przecież sąd i tak musi ustalić:
*co dokładnie się wydarzyło,
*czy czyn spełnia wszystkie elementy przestępstwa lub wykroczenia,
*czy była wina (umyślna, nieumyślna),
*czy nie ma wyjątków, błędów, okoliczności łagodzących.
Ta zasada upraszcza system jako całość, przerzuca część ryzyka na nieświadomego / bez danej wiedzy obywatela („powinieneś wiedzieć”).
Dlatego współczesne prawo próbuje to równoważyć:
*instytucją błędu co do prawa,
*zasadą in dubio pro reo,
*wymogiem jasnego publikowania przepisów.
Skoro sąd i tak zadziała to do czego mu ta durna zasada ? Niech działa bez tego bzdeta !
Popełnione przestępstwo ma być ukarane przez prawników, znawców prawa na podstawie przepisów i nie ważne czy winny znał czy nie przepisy bo w praktyce przecież i tak ich nie zna !! Asekuranctwo typu – „Ignorantia iuris non excusat” do niczego tu nie jest potrzebne.
POWTARZAM !!
*jeśli ktoś realnie nie mógł wiedzieć, sąd może to ustalić
*jeśli przepis jest niejasny → działa np. in dubio pro reo
*błędna informacja od urzędu
*sytuacja, gdzie przeciętny człowiek nie mógł wiedzieć, że coś jest zakazane
*badać realnie winę, a nie fakt złamania przepisu
Stosować zasada – analiza winy i wyjątki
*jeśli ktoś realnie nie mógł wiedzieć, sąd może to ustalić
*jeśli przepis jest niejasny → działa np. in dubio pro reo
*błędna informacja od urzędu
*sytuacja, gdzie przeciętny człowiek nie mógł wiedzieć, że coś jest zakazane
*badać realnie winę, a nie fakt złamania przepisu
Stosować zasada – analiza winy i wyjątki
- znał czy nie prawo i tak odpowie za czyn krzywdzący drugiego człowieka !!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz