modlitwa o deszcz w polskim sejmie ...

 



religijny naród



oto dowód polskiego super-debilstwa XXI wieku --- 

 

Minęło 20 lat (19 lipca 2006 ) od najsłynniejszej modlitwy w polskim Sejmie. To nie żart, to wydarzyło się naprawdę. Nieradzący sobie ze skutkami suszy politycy sprawującego władzę PiS postanowili wymodlić zmianę warunków pogodowych w kaplicy sejmowej.  

Pojawia się - CO NATURALNE W REAKCJI LUDZI ŚWIATŁYCH NA TAKIE KRETYŃSTWO I ZABBOBON !! - "Wesołość na sali", a marszałek upomina.

„Ja państwa zapewniam, że kpiny z liturgii katolickiej rażą bardzo wielu posłów na tej sali, więc proszę o odrobinę kultury.”

Młodym posłem był Marek Wójcik, wówczas sekretarz posiedzenia z ramienia Platformy Obywatelskiej, dziś wojewoda śląski. Marszałkiem Sejmu był niejaki Marek Jurek – ortodoksyjny katolik czyli taki świętszy od samego papieża, wówczas związany z PiS, dziś publicysta serwisu Zero.pl

W Polsce panowała wówczas dotkliwa susza, powodująca duże straty w rolnictwie.  W wielu parafiach w całym kraju odprawiano nabożeństwa o deszcz.




PIĘKNIE O TYM NAPISAŁ – a jakże – MACIEJ MALEŃCZUK

 

„Kiedy słyszę jak w polskim sejmie ogłasza się, że PiS zamawia modlitwę w intencji deszczu, to myślę sobie - żyjemy w ciekawych czasach i nadal mam ochotę tu pozostać – no choćby po to, by tego deszczu doczekać. Dopóki takie absurdy będą naszym udziałem, mam o czym pisać. To dobry kraj do pisania, nie odbierzecie mi go tak, jak Markowi Hłasce. Do kogo te prośby? Wielki Meliorancie nawodnij nasze grunty? Czyżbyśmy jak Indianie wierzyli, iż Wakantanka sprowadza deszcze? Kalifornijskie truskawki nie byłyby takie słodkie, gdyby biały człowiek zwany koniem nie nawodnił tamtych pól!

 

Polscy politycy! Zamiast w jedwabnych garniturach chlać w sejmowej restauracji dajcie pić swej ziemi. Zróbcie odwierty i połóżcie dreny! Po cholerę wam unijne dotacje, jeśli i tak wszystko w ręku Boga? Z Liturgii robicie sobie public relations? Czy modlitwa zamówiona przez wielką partię ma większą siłę niż ciche prośby biedaka, którego nie stać na meliorację skrawka swej ukochanej ziemi? Nie przejdziecie przez ucho igielne pasibrzuchy.

 

Zapomnieliście czasy wielkich powodzi sprzed dosłownie paru lat? Kto nam to wtedy załatwił? Ten sam Bóg? Deszcz przecież spadnie – zawsze spadał to dzieje się samo – samo grzmi i samo się błyska, jak mówi Witkacy. A deszcz nadejdzie – zmyje cały ten syf.

 

O Sprawcza Siło, Która Możesz Wszystko
Ześlij nam Deszcz
Wielki Stary Panie Któryś Stworzył Świat
Ześlij nam Deszcz
Ty Którego Nikt Nigdy Nie Widział
Ześlij nam Deszcz
Ty Któryś Jest Nieskończenie Dobry
Ześlij nam Deszcz
Ty Co wybaczasz Wątpiącym i Wspierasz Potrzebującego
Ześlij nam Deszcz
Ty Który Wiesz co Dobre i Złe
Ześlij nam Deszcz
Ty Który Spełniasz Każdą Prośbę
Ześlij nam Deszcz
Który Wzburzasz Morze i Kruszysz Skałę
Ześlij nam Deszcz
Ty Który Mnie Rozumiesz
Ześlij nam Deszcz
Któryś Jest Pierwszy Ostatni Jedyny
Ześlij nam Deszcz
Który Nie Płacze Ani Się Śmieje
Ześlij nam Deszcz
Ty Który Byłeś Jesteś i Będziesz
Ześlij nam Deszcz
Który Wszystko Widzi i Wszystko Słyszy
Ześlij nam Deszcz
Ty w Którego Wiara to nasz Obowiązek
Ześlij nam Deszcz
Ty Któryś Jest choć Jakby Cię Nie Było
Ześlij nam Deszcz

 







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz